ZNAK PRAWDY

A więc wymiar dysfunkcji ducha (świadomości) zostaje poszerzony. To nie jest już stan teoretycznie postulowanego odgrodzenia, inności którą ujmowaliśmy w kategoriach „Ja tj. wolność świadomości i wszystko „nie — Ja”, tj. plenarny, pełny byt skondensowany aż do granic obrzydzenia. Nauseć zostaje wzbogacone o płaszczyznę aksjologiczną — staje się znakiem prawdy, oczywistości, odkłamaniem świata łajdaków i tchórzy — by wymienić jedynie tylko dwie grupy ludzi tak podatnych na oddziaływanie fałszywej wiary. Mdłości popy- 1 chają, unoszą mnie strumieniem transcedencji w wymiar j prawdy, której dotychczas nie dostrzegałem. Lecz uzyskana | w ten sposób wiedza nie jest bynajmniej bierna lub neutralna j wobec minie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *