ZESPÓŁ PEWNYCH CECH

Nie ; chodzi tutaj bynajmniej o zespół pewnych cech, które zwykło j się utożsamiać z dziełem sztuki, lecz odgraniczenie ich od j niejako — „reszty świata”. Jest to pierwszy zabieg, operacja j wyodrębnienia czegoś co jakościowo różne ode mnie, od „Ja . (Zabieg ten tożsamy jest z przebiegiem świadomości, o któ­rym wspominaliśmy powyżej.) Inny będzie teraz (w odnie­sieniu do strefy sztuki) rezultat takiej operacji. „Ja” świadomy swej przemijalności i braku raison d’etre, konieczności istnienia, dostrzeże spokojny, rownomierny, wieczny rytm trwania dzieł. Kiedy Roąuentin znajduje się w obecności khmerskiego, onaksowego posążka Buddy odczuwa niemoc i pewnego rodzaju zazdrość: „Nie mogłem się ruszyć i wykrztusić słowa. Patrzyłem na mały khmerski posążek na zielonym dywanie koło aparatu telefonicznego. Zdawało mi się, że napełniono mnie limfą czy letnim mlekiem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *