W SENSIE PRZENOŚNYM

Jeżeli mówiliśmy o mdłoś­ciach jako stanie „choroby” czy też „alergicznego” uczulenia pa sens bytu jednostkowego — to tylko w sensie przenośnym, nigdy słownikowym, bowiem owe symptomy (np.: zawroty głowy, uczucie niepokoju, ciągły aczkolwiek niemożliwy do zlokalizowania tępy ból) — mogą co najwyżej zapowiadać en avance występowanie mdłości. Ale same w sobie nie są tym stanem. Czy w takim razie jakakolwiek próba fenomeno­logicznego uchwycenia mdłości skazana jest z góry na nie­powodzenie? Otóż nie .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *