UTRWALONE FORMY

Tra­dycyjnie utrwalone formy obcowania ze sztuką były dla twór­ców pragnących maksymalnie szerokiego (rezonansu społeczne­go swych idei zdecydowanie niewystarczające. Dlatego właśnie, według programów awangardowych, sztuka musiała wyjść z muzeum na ulicę:„Artyści na ulicą! Sztuka gnieżdżąca się w kilkaset, a nawet kilkutysięcznoosobowych salach koncertowych, wystawach, pałacach sztuki itp, jest śmiesznym anemicznym dziwolągiem, ponieważ ko­rzysta z niej 1/100 000 000 wszystkich ludzi. Człowiek współczesny nie ma czasu na chodzenie na koncerty i wystawy, 3/4 ludzi nie ma po temu możności. Dlatego sztukę muszą znajdować wszędzie: Latające poezokoncerty i koncerty w pociągach, tramwajach i jadłodajniach, fabrykach, kawiarniach, na placach, dworcach, w hallach, pasażach, paricach, z balkonów domów, itd. itd. itd. o każdej porze dnia i nocy (…) Teatry, cyrki, przedstawienia na ulicach, grane przez samą pub­liczność. Wzywamy wszystkich poetów, malarzy, rzeźbiarzy, architek­tów, muzyków, aktorów, aby wyszli na ulicę”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *