ODWRÓCENIE SYTUACYJNE

Czy mamy tutaj do czynienia z pewnym odwróceniem sy­tuacyjnym tzn. że nie tylko zbędność i przypadkowość naszej codzienności ewokuje ów stan nausee (charakteryzujący się również bezwolnością i apatią), ale rowmeż ów nastrój czy też — by użyć heideggerowskiego terminu — nastrojenie, może być wywoływane przez leżące na przeciwległym krańcu byty — zdawałoby się — trwałe, konieczne i nieśmiertelne, a więc uposażone w te wartości, których bezskutecznie po­szukuję i staram się ucieleśnić w swoim życiu? Ale być może dzieło nie jest takim za jakie je uważam? Być może pozbawio­ne jest również owej „wartości usprawiedliwienia egzysten­cji” — słowem — jest niekonieczne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *