CYKL WIERSZY

Tytuł cyklu wierszy jednoznacznie sugeruje sarkastyczny stosunek poety do własnego życia. Stachura — bez wątpienia duchowo związany z Beat Ge- neration — odnajduje jak Ginsberg wymiar świętości w tym co potoczne, „unieważniając” przez to codzienność:dziennością, nie ma przed nimi ucieczki. Ostatnie bastiony wzniosłości — poezja i miłość — zostają zdobyte przez sza­rość, bylejakość i bezsens. Bursa daje temu świadectwo (Wer- nyhora, Dyskurs z poetą, Sylogizm prostacki’, Miłość, Trzy­nastoletnia) i próbuje.sdę przeciwstawić (Luiza, Uwaga dra­mat!), jednak pozytywna propozycja nie jest tak przekony­wająca i wyrazista, jak opis potwomości-codzienności, w któ­rej śmierć nie stanowi żadnej cezury, jest po prostu kolejnym aktem codzienności, szarym i banalnym. Nie znaczy to prze­cież, że Bursa twórczością lub życiem godzi się z codzien­nością; on tylko wie, że przegra i życiem przegrywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *